nie bój się odpowiedzialności - przyjęcie Bożego powołania to odrobina kompetencji dana ludziom aby czynili Jego wolę każdego dnia. Niestety trudności jakie mamy z odpowiedzialnością, sprawiają iż chowamy się za plecami innych i błąkamy się, uciekamy, oszukujemy samych siebie. Bóg wyprowadza z labiryntu wszystkich niepowodzeń.
Boję się, że nie sprostam - etyka chrześcijańska kontra etyka życia codziennego.
Współcześnie stale powiększa się szara strefa zakazów i nakazów biblijnych, których chrześcijanie nie przestrzegają, bo te zdają się nie przystawać do życia społecznego w XXI wieku. W efekcie powstaje schizofreniczny obraz współczesnego chrześcijanina, który żyje rozpięty pomiędzy sacrum i profanum, próbując zachować równowagę, której utrzymać się nie da... Pozostaje zadać sobie pytanie, człowiek, czy Kościół potrzebuje reformy?