Na ścianach salki zostawiliśmy kiedyś ślady po naszej
obecności (łapki, podpisy, fajne myśli, rysunki, itd.). Jednak ostatnio
przyszło nam do głowy, żeby to zmienić. I tak też się dzieje. 11.
października (sobota) zmyliśmy wszystkie pozostałości po nas, by
zrobić jakiś zaawansowany krajobraz lub coś w tym stylu. Jaki będzie
tego finał dowiecie się już niedługo. A teraz podaję do wiadomości
ogółu.